Forum VinceCarter.pl Strona Główna
Zaloguj Rejestracja Profil Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości FAQ Szukaj Użytkownicy Grupy
SUNS GAMES
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum VinceCarter.pl Strona Główna -> Vince i Mavs
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kjubn
Administrator
Administrator



Dołączył: 06 Kwi 2007
Posty: 742
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 19.01.2011 (23:47)    Temat postu:

podpisali z nim 10dniowy kontrakt tydzien temu, taki rookie rozgrywajacy, zaraz powinien skonczyc przygode z phoenix (chociaz mysle ze dostanie drugi 10dniowy kontrakt i potem dopiero go wyrzuca)

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
VC15
Hall Of Fame
Hall Of Fame



Dołączył: 06 Kwi 2007
Posty: 1827
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: się biorą dzieci? :)
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 29.01.2011 (09:26)    Temat postu:

wstaje z mysla "cieakwe ile w plecy byli PHX"
patrze, NO I KURWA OCZY PRZECIERAM Z NIEDOWIERZANIA Wesoly
nie dosc ze wygrali to jeszcze popisowka Gortata i jeszcze ta przepychanka z Garnettem Wesoly jednak Marcin ma jaja Wesoly
VC troszke maly dorobek punktowy ale za to swietne ratowanie akcji podaniem do Warricka

zebym kazdy dzien wital takimi informacjami to bylbym tak szczescliwy ze naet tusk nie dalbyrady mnie wkurwic Wesoly


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Domin
Vince Carter's Friend
Vince Carter's Friend



Dołączył: 07 Kwi 2007
Posty: 1138
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Ostrów Lubelski / Lubelszczyzna
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 29.01.2011 (12:39)    Temat postu:

VC15 napisał:

VC troszke maly dorobek punktowy ale za to swietne ratowanie akcji podaniem do Warricka
Wesoly


Żebyś widział jaką miazgę zrobił w 3 kwarcie Mruga z 4 pkt na koncie zrobiło się nagle 16 czy 17 ... Boston dochodził nas już na 10pkt a wtedy Vince zaliczył udany wjazd pod kosz a następnie dwie trójki i czas dla Celtics a na trybunach standing ovation Wesoly nawet ja zerwałem się z fotela Kwadratowy .

Polecam ten mecz tym którzy nie oglądali bo naprawdę warto to zobaczyć , nawet Marcin rzucił za 3 równo z syreną kończącą 1 kwarte haha Rotfl Kwadratowy .

PS. Maverick przesyła pozdrowienia dla naszej ekipy i tak jak to napisał : ''ścinam śnieg na nartach '' Wesoly Mruga


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Domin dnia 29.01.2011 (12:41), w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
maverick
Vince Carter's Friend
Vince Carter's Friend



Dołączył: 13 Paź 2007
Posty: 1272
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Leszno
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 05.02.2011 (13:02)    Temat postu:

wrocilem po dlugim czasie, obejrzalem oklahoma-suns, pieknie VC, choc koncowke moznabylo inaczej rozegrac, spdoobalo mu sie za bardzo rzucanie z obwodu- inna rzecz ze wpadalo,ale kazdy wjazd konczylby w koncowce z pewnoscia , trudno. przestalo wpadac i Nashowi i Fryeowi. Gortat tez te poldystansowe rzuty niech sobie daruje.
jestem w trakcie pobierania wszystkich meczy ktore ominalem z racji nart, takze lada godziny uzupelnie zaleglosci Wesoly


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
bednar
1 liga
1 liga



Dołączył: 24 Sty 2011
Posty: 11
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 05.02.2011 (13:22)    Temat postu:

No w poprzednich meczach ostatnich zawodził, ale wczoraj po prostu był fenomenalny. Miło było oglądać Cartera agresywnego i aktywnego w atakach i defensywie. Mecz przegrała druga piątka gdy wchodzili marnowali wszystkie przewagi jakie stworzył Carter i spółka. A na koniec wszyscy chcieli wykorzystać dobry dzień Vince'a i na nim opierali zwycięstwo ale wtedy nic nie wchodziło. Mogli inaczej rozegrać parę piłek w końcówce i by wygrali. Gortat słabiutki, rzuty z półdystansu trochę bez głowy. Nash też podawał czasami głupie piłki i były straty.

Przegrali kolejny wygrany mecz. Jak gra Vince to nie graja inni, szkoda tego meczu. Ale mam nadzieję na dalszą taką grę Cartera widać, że jak zrobi sobie trochę przestrzeni to gra prawie jak za dawnych lat, brakuje tylko dunkówWesoly


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
maverick
Vince Carter's Friend
Vince Carter's Friend



Dołączył: 13 Paź 2007
Posty: 1272
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Leszno
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 14.02.2011 (11:38)    Temat postu:

przeszła na mnie klątwa Krzyśka i prądu nie miałem wczoraj już od koncowki boston-miami, obejrzalem rano z archiwum i pomyslalem: a napisze co nieco.

mecz z Kings- no jesli myslimy o PO to nie mozna takich meczy przegrywac, za slaba obrona pod koszem, zero pomocy, dalembert i landry pogrywali sobie jak na podwórku. o ile atak nie byl najgorszy to wlasnie obrona pod koszem musi byc lepsza. mr Carter? mr who? kurcze zaczynam sie martwic jezeli ostatnio i z Jazz i teraz Alvin nie stawia na niego w koncowce... musi zaczac grac gość z jajami bo wiecie co? pierdole tlumaczenia ze ma lata... Grant Hill powinien o tej porze grac z dzieciakiem na Xboxie w nba 2k11, a napierdala co mecz, biega, broni. przy nim nasz VC wyglada na 45 lat... owszem gdzies co mecz zawsze jakas firmowke Carter zarzuci, to fadeaway turnaround, to jakas paczka, to trojeczka przez rece, to jakis and1- pozwala to przypomniec stare dzieje, nie raz sie wzruszyć... ale to za mało by pomoc zespolowi. z Sacramento juz 2gi raz w koncowce dostajemy i to w dodatku bez ich przyszlosciowego Cousinsa. obrona Pietrusa na Evansie fenomenalna, wylaczony z gry praktycznie, ale to za mało by myslec o wygranej z takimi przecietniakami. Nash sie dwoił i troił i na nic sie to zdało. oby to był liść w ryj dla teamu i VC, niech kurwa zgłodnieje na tej ławce i zacznie grac jak przystalo na niego. tyle


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
bednar
1 liga
1 liga



Dołączył: 24 Sty 2011
Posty: 11
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 14.02.2011 (12:03)    Temat postu:

wywalcie post wyżej bo przez przypadek napisałem jako gość:

Zgadzam się z kolegą wyżej. Vince Carter wygląda na boisku jakby łaskę robił, że w ogóle wychodzi na boisko. Gdy grał w magic to grał bardziej regularnie, nie szalał ale te punkty na poziomie 15-20 miał praktycznie co mecz czasami zdarzył się gorszy mecz. Ale teraz od meczu z Thunder gra po prostu beznadziejnie, bez jaj bez jaj i bez jaj...... Grant Hil jest od niego 3 lata starszy a rusza się czasami jak by miał 10 lat mniej.

Nie oglądałem w nocy meczu z Kings bo myślałem, że będzie mecz bez historii a tu przegrana i Carter na swoim ostatnim poziomie 7 pkt i tylko 15 min na boisku.

Niech go ściągnie z pierwszej 5 to może zacznie grać na poważnie...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Domin
Vince Carter's Friend
Vince Carter's Friend



Dołączył: 07 Kwi 2007
Posty: 1138
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Ostrów Lubelski / Lubelszczyzna
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 14.02.2011 (13:04)    Temat postu:

Ja miałem oglądać ale odechciało mi się wstawać jak już budzik zadzwonił ... widzę , że nie mam czego żałować no ale żeby Vince tylko 15 min na boisku !? Fuck ! myślałem , że jeszcze przez conajmniej 2 lata pooglądam go na poziomie ok.20ppg na mecz ale jak widać jeśli się nie weźmie w garść to można już o tym powoli zapomnieć i liczyć tylko na chwilowe przebłyski raz na 10 meczy

PS. Jeśli tak to ma wyglądać to wolę już go oglądać w drużynie , która jest murowanym faworytem do tytułu i żeby tam wchodził nawet z ławki na te 20 min , aby tytuł zdobył , bo z tego najbardziej wszyscy byśmy się cieszyli ... Mruga


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Domin dnia 14.02.2011 (13:12), w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kjubn
Administrator
Administrator



Dołączył: 06 Kwi 2007
Posty: 742
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 14.02.2011 (16:01)    Temat postu:

jest lipa. ale bardzo dobrze. niech siedzi w najwazniejszych momentach, gentry madrze robi - najwyrazniej juz wie jak z carterem trzeba postepowac. predzej czy pozniej sie wkurwi, moze nie jebnie 30, ale przynajmniej bedzie zapierdalac jak dziki osiol i chciec pile. wczoraj w 1 kwarcie zreszta juz bylo niezle - czesto szedl na post-upy, costam niby walczyl. glupio zlapal 2 faule i juz nie bylo mozliwosci zeby zlapac rytm na caly mecz. zauwazylem ze prawie w kazdym meczu 1 akcja jest na vince'a - pick od frye'a i rzut z poldystansu - moze to tak specjalnie na wstrzelenie. niestety zauwazylem ze prawie w kazdym meczu rowniez tego 1 rzutu nie trafia.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
maverick
Vince Carter's Friend
Vince Carter's Friend



Dołączył: 13 Paź 2007
Posty: 1272
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Leszno
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 05.03.2011 (22:59)    Temat postu:

jesli dobrze licze to w tej serii wyjazdowych meczy przegralismy tylko z bostonem, do przodu bucks,nets,pacers. kolejny duzy krok w kierunku PO. dzis bez VC coprawda ale ogralismy marnych bucks. wlasciwie w 2 polowie wszystko wpadalo- zauwazylem ze procentuje ogrywanie naszej ławki-kazdy daje z siebie duzo do zespolu, a brooks juz mi sie podoba[w rockets tez go lubilem] pietrus dzisiaj jakos s5 pogral naprawde dobrze bez podpalania sie za 3. no nie ma co wymieniac bo gramy zespolem i to jest wazne. niech VC przejmie leadership cholera i zaczne sie naprawde jarac na PO! damn it's you time VC!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Domin
Vince Carter's Friend
Vince Carter's Friend



Dołączył: 07 Kwi 2007
Posty: 1138
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Ostrów Lubelski / Lubelszczyzna
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 06.03.2011 (10:30)    Temat postu:

Jak widać po grze Suns w ostatnich tygodniach , nikt nie myśli tutaj o miejscu 8/7 i grze przeciwko Spurs czy Lakers ... Widać , że stać ich na to żeby być przed Blazers i Hornets i zająć co najmniej 6 miejsce na koniec Wesoly

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
maverick
Vince Carter's Friend
Vince Carter's Friend



Dołączył: 13 Paź 2007
Posty: 1272
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Leszno
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 17.03.2011 (18:39)    Temat postu:

nie jest ogólnie dobrze- tracimy powoli dystans- odnieslismy ostatnio porazki z zespolami ktore beda walczyc z nami o PO i to nieco martwi... VC w tych meczach gral naprawde fajnie, dużo wpada, czasem wydaje mi sie ze im mniej kombinuje tym lepiej gra jesli o zdobycze punktowe chodzi. rzadziej bo rzadziej pcha sie pod kosz jak to przyzwyczaił ale potrafi zdobywac po 20 na mecz co pokazuje ostatnio a ja szczerze nie chce wiecej jak 20 ppg regularnie co kazdy mecz, czasem wiecej np 60 Wesoly
trzeba sie spiąć i zacząć grać bo teraz kluczowe mecze zostały, jakies wpadki moga nas wykluczyc z PO. wazny bedzie powrot Fryea mysle bo rozszerzy nieco pole gry i poprawi spacing i oby wrocil w formie ktora mial przed kontuzja to o PO bede spokojny


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Domin
Vince Carter's Friend
Vince Carter's Friend



Dołączył: 07 Kwi 2007
Posty: 1138
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Ostrów Lubelski / Lubelszczyzna
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 19.03.2011 (11:58)    Temat postu:

Wygrana z Warriors ! ciągle walczymy , teraz czeka nas mecz z LAC i trzeba to koniecznie wygrać ! Memphis najbliższe mecze rozgrywa z Pacers , Jazz , Celtics , Bulls i Spurs . Jeżeli po tych meczach ich nie dojdziemy to możemy zapomnieć o Playoffs Smutny

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
maverick
Vince Carter's Friend
Vince Carter's Friend



Dołączył: 13 Paź 2007
Posty: 1272
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Leszno
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 26.03.2011 (18:55)    Temat postu:

dopiero skonczylem ogladac suns-hornets. na szybko wrażenia po meczu- za mało brooksa- Nashowi nic nie szło w tym meczu+wazna strata w ostatniej minucie, a to brooks trzymal nas caly czas w meczu, gortat wbrew pozorom nie zagral za ciekawie pod atakowaną deską, zamiast konczyc akcje all the way to ucieka od obrońców i jakies fadeawaya czy tez lewe haki omfg. Carter- nie uwazam zeby zasluzyl na gre tylko w 1 kwarcie- owszem w ataku za wiele nie zrobil- nawet nie mial okazji specjalnie poza poldystansem i proba paczki gdzie pilka z reki wypadla. co jak co ale jesli w 2 polowie z lawki wchodzi juz potem childress a nie Carter to z p.Gentrym jest coś nie tak. źle się dzieje, bardzo zle, ten mecz praktycznie pogrąża nasze nadzieje na PO... nie bede juz rozpisywal co sedziowie odjebywali- Paul cwaniak załatwil praktycznie Lopeza w 3 minuty, w koncowce też, Okafor to w polu 3 sekund namiot sobie rozbił pół meczu. zabraklo troche szczescia, aleosobiscie uwazam ze moglismy ten mecz zamknąć wczesniej gdy bylo juz tam z 8 pkt przewagi na poczatku 4 kwarty. gdybysmy mieli wygrana z Lakersami i dzisiejsza to bylibysmy na dobrej drodze do PO a tak nie łudze się już. martwi mnie tylko co aktualnie sie dzieje z VC i co się z nim stanie

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Krzysiek F.
Administrator
Administrator



Dołączył: 06 Kwi 2007
Posty: 1143
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Żory

PostWysłany: 26.03.2011 (20:49)    Temat postu:

The Suns lost Mickael Pietrus, Vince Carter and Marcin Gortat to injuries and illness and still competed.

podobno VC miał jakąś grypę żołądkowa,bo ja też nie uważam że zagrał kiepsko w 1 kwarcie,poprostu nie trafił 3 rzutów ale grał na dole,a nie stał tylko za trójką...


Carter is 11 for 37 from the field in the past three games. Asked before the game about sticking with Carter for heavy minutes, Gentry said, ""Because he's got 20,000 points. Somewhere along the line, he's been a guy who's come up with big plays and made big baskets. That's why we brought him here. As a coach, I keep thinking the next one will be the one he makes for us. . . . I'm not just going to give up on a guy because he has a bad game. He cares, and he really wants to do well. To me, that's three-fourths of the battle. We won't give up on him."


interesujące.........


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
VC15
Hall Of Fame
Hall Of Fame



Dołączył: 06 Kwi 2007
Posty: 1827
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: się biorą dzieci? :)
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 27.03.2011 (09:44)    Temat postu:

co do grypy to prawda
co do gry VC to jakos mi nie pasuje do stylu druzyny
PHX zawsze preferowalo szybka gre, run'n'gun a Vince to nie mlodziak zeby zapiardalal w jedna i druga caly mecz. i tak ze jeszcze daje rade grac po tylu lotach z przeszlosci to dobrze

ps. cos mnie sie wydaje ze zeby znow walil 20+ w kazdym meczu musi... wrocic do noszenia headbandu Mruga


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
neo
Mixer
Mixer



Dołączył: 06 Kwi 2007
Posty: 1378
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 27.03.2011 (11:32)    Temat postu:

jak dla mnie to ja sprawe z Vincem widzę inaczej. W Magic był okrajany z piłek na rzecz Nelsona i mógł w sumie tylko sam siebie kreować, a pamietamy jak w wielu meczach stał i sie patrzył. W PHX piłke ma mieć każdy i nie ma jednego lidera który zdobywa punkty a jednak statystycznie chyba gorzej Vince wypada.
Zastanawiam się czy to przez (brak) chęci, motywacji naszego pupila do gry czy z czego to sie bierze. Wydaje się przecież właśnie, że styl gry powinien mu bardzo pasować, bo nie ma określonych ścisłych zagrywek tylko jest dużo większy luz.
Jak dla mnie to są 2 odpowiedzi i chyba niestety żadna nie jest optymistyczna:
- albo Vincowi się nie chce tak jak dawniej, ma poczucie że w tej drużynie nie osiągnie nic wielkiego i czeka aż trafi do Lakersów albo Bostonu gdzie przy niewielkim nakładzie sił zdobedzie mistrza
- albo jego wiek już nie pozwala na takie harce jak kilka lat temu, co jednak jest mało prawdopodobne patrząc na Granta, który miał dużo poważniejsze problemy ze zdrowiem w przeszłości

I co jak co, ale od kilku sezonów piszemy, że Vince ma w sobie jeszcze powera i czekamy aż zamknie geby krytykom. Niestety, tych meczów w tych kilku sezonach, w których wziął ciężar gry na siebie, nakrzyczał na kolegów, zdobył 35pkt, był dominatorem tak naprawdę było kilka, może kilkanaście..

Czy chcemy czy nie obiektywnie musimy to widzieć. Szkoda, że tak jest ale taka kolej rzeczy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
OBCY
Administrator
Administrator



Dołączył: 07 Kwi 2007
Posty: 1427
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: podkarpacie

PostWysłany: 27.03.2011 (12:15)    Temat postu:

Mnie się wydaje, że druga opcja Neo jest bardziej prawdopodobna. Starzenie organizmu u każdego wygląda i postepuje inaczej u Cartera niestety organizm wczesniej niż u np Hilla odmawia posłuszeństwa...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
neo
Mixer
Mixer



Dołączył: 06 Kwi 2007
Posty: 1378
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 27.03.2011 (15:30)    Temat postu:

no możłiwe w sumie. i teraz pytanie czy jest ona lepsza. bo jesli tak jest to Vince byłby usprawiedliwiony, że nie wyciaga takich cyferek jak kiedys ale z drugiej strony jasne wtedy by było, że bedzie tylko gorzej.
wolałbym chyba, żeby mu sie nie chciało, bo wtedy by była szansa, na to, że pojawi sie jakis bodziec, który da mu kopa aby grać na wyższym poziomie. pytanie tylko co by to musiało być


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
maverick
Vince Carter's Friend
Vince Carter's Friend



Dołączył: 13 Paź 2007
Posty: 1272
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Leszno
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 27.03.2011 (16:44)    Temat postu:

neo napisał:
ba, żeby mu sie nie chciało, bo wtedy by była szansa, na to, że pojawi sie jakis bodziec, który da mu kopa aby grać na wyższym poziomie. pytanie tylko co by to musiało być


Kim Kardashian!

a tak na poważnie- dla mnie tłumczenie jego fizyczności jest niedorzeczne- rozumiem to tylko pod względem paczek- że nie robi 3 na mecz, tylko 3 na miesiąc- ok. to rozumiem w miare upływu lat już nie ta eksplozja,swoje sie naskakło, obawa o zdrowie przy pakach w tłumie. ale sama próba penetracji, agresywna gra- tego nie ma, a to leży w głowie gdzieś- bo minąć zamiast pierdalnąć cegłe za 3 to każdy jeden może, ale jemu sie nie chce, generalnie punkty zdobywane w meczu robi minimalnym nakładem sił- gdyby były pomiaray tak jak w piłce nożnej przemierzonej odległości w trakcie meczu w zestawieniu z zespołem to pewnie Robin Lopez miałby więcej niz VC ktory zapuszcza korzenie w rogach boisk


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum VinceCarter.pl Strona Główna -> Vince i Mavs Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
Strona 2 z 3

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group, Theme by GhostNr1